Podstawówkers

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Podstawówkers – subkultura młodzieżowa, powołana do życia 1 września 2017 jako skutek reformy edukacji szkolnej w Polsce, likwidującej gimnazja. Składa się z siódmoklasistów, ósmoklasistów i ewentualnie szóstoklasistów. Zastępuje subkulturę gimbusów.

Ewolucja

Obowiązkowa edukacja w Polsce wprowadzona została w 1808 roku. Przymus ten związany jest z ewolucją pewnej młodej grupy społecznej i przystosowaniem jej do określonych wymagań cywilizacyjnych. Amerykańscy naukowcy udowodnili, że wymóg siedzenia w ławkach wpłynął na ukształtowanie tylnej części ciała człowieka, a konieczność pisania zwiększyła chwytność kończyn. Skutkiem ubocznym była ewolucja w kierunku nerdów i kujonów.

Innym aspektem jest kultura fizyczna, która podobnie jak kultura rolna i kultura naczyń lejkowatych, ma tyle wspólnego z cywilizacją, ile kultura bakterii z uczniem podstawówki.

W roku 1961 powołano ośmioklasowe szkoły podstawowe w miejsce siedmioklasowych – stan ten trwał aż do roku 1999/2000. Oldskulowi podstawówkersi różnili się od obecnych głównie ograniczonym dostępem do internetu i smartfonów, co ostatecznie i tak nadrabiają na starość. Reforma szkolnictwa z 2000, wprowadzająca gimbazę, połączona z rozwojem elektronicznych gadżetów sprawiła, że zdobycze polskiej edukacji takie, jak umiejętność sprawnego liczenia na palcach i patyczkach, ściąganie od kolegi, czytanie książek i granie w gałę ulegają zapomnieniu. I tak oto, nowi podstawówkersi stali się zupełnie inną grupą społeczną niż ich przedgimnazjalni przodkowie.

Rodzaje podstawówkersów

  • Zwykły uczeń – najczęściej występujący typ. Mało kto zwraca na nich uwagę.
  • Dresiarz – zajmują się tylko niszczeniem kujonów z klasy i ciągłym mówieniu i pisaniu HWDP i JP.
  • Łobuz – wspólnie z dresiarzem dzierży berło władzy klasowej. Zazwyczaj pełnoletni. Uprawnienia otrzymuje po pierwszej lekcji WF, ich rodzaj zależy od sprawności fizycznej. Można by napisać, że sprzeciwia się prawu, jednak tak nie jest, bo to on tworzy prawo.
  • Kujon – zazwyczaj dobrze się uczy, jednak nie zawsze mu to wychodzi. Przypomina nauczycielowi o każdej kartkówce i sprawdzianie, przypomina również o testach, których nie ma[1]. Zawsze kabluje.
  • Dobry uczeń – rzadki podgatunek zwykłego ucznia. Przychodzi do domu z piątkami i szóstkami, czasem trafi się jakaś czwórka. Nie prowadzi jednak kujońskiego trybu życia – nie musi się ciągle uczyć, wszystko wchodzi mu na lekcji. Ma dużo wolnego czasu.
  • Nieuk – jego sekcja ocen jest pustynią jedynek. Traktuje dwójkę jako coś nieosiągalnego. Ze względu na brak haka na kujony, często ma znajomości z dresami.
  • Bogacz – z zachowania jest podobny do łobuza. Zazwyczaj po którymś z kolei wyciągnięciu z kieszeni swojego telefonu lub karty, zbiera dookoła siebie swoje ofiary . Zawsze przychodzi w drogich, oryginalnych ubraniach, często nosi ze sobą głośnik JBL i zegarek Samsunga[2]. Telefon trzyma tak, aby było widać jego logo. Zawsze w dniu premiery jakiegoś telefonu już go ma – zazwyczaj Samsunga lub (częściej) iPhone'a. Często gardzi iPhone'ami (starszymi modelami) i innymi telefonami twierdząc, że one są dla biedaków. Często pije energetyki i nie potrafi zrozumieć ludzi, którzy wydają mniej niż 10000 złotych na swoje gacie. Jego oceny są podobne do nieuka.
  • Gejmer – nie potrafi mówić na inne tematy poza Counter-Strikiem i Fortnitem. Chwali się wszystkim swoimi statystykami mimo tego, że każdy ma na to wyjCenzura2.svgane. Nie uznaje tak zwanych „mobilniaków”. Zawsze nosi przy sobie jakieś gadżety kolekcjonerskie z gier. Każda rozmowa z takim osobnikiem zaczyna się pytaniem: Masz Steama? lub Grasz w Fortnite?
  • Emomiałam pszejść do gimnazjum a mushe zostać w tej shkole pszes jeszcze dwa lata! mushe sie pociąć!
  • Pokemon PoKlIkAsH??111!!! MaSh FeIsBóKa?1 Bo Ia MaM![3]. W przeciwieństwie do tego, co sugeruje nazwa, nie grają w Pokemon Go.
  • Wagarowicz – pewnie takiego nie znasz, bo takich nigdy nie ma w szkole. Jak sama nazwa wskazuje, zawsze (gdy tylko mogą) uciekają na wagary.

Celem Ministerstwa Edukacji narodowej jest uczynienie podstawówkersów mądrzejszymi – przynajmniej od gimbusów. Emo będą eliminowane ich własną bronią, natomiast próba eliminacji nieuków będzie polegała na ciągłym trzymaniu w tej samej klasie. Planowane jest również usunięcie dresów, ale wtedy do dwóch sławnych zwrotów dołączy PMEN[4].

Ostatecznie Ministerstwo chciałoby, żeby klasy składały się z dobrych uczniów, z niewielkim dodatkiem normalnych uczniów i – dla podwyższania poziomu – kujonów. Celu jednak się nie da osiągnąć. Zawsze znajdzie się jakiś dres, emoludek bądź inny nieuk.

Uczniowie jednak niełatwo ulegają socjalizacji i często zachowują się gorzej od swoich starszych kolegów. Starają się pobić ich pod każdym kątem. Oto jedne z porównań

  • Statystyczny gimnazjalista pije około 2,5 piwa tygodniowo, zaś statystyczny podstawówkers aż 2,8 piwa tygodniowo,
  • Statystyczny gimnazjalista pali papierosy minimalnie trzydzieści metrów od szkoły, zaś statystycznemu podstawówkersowi nie zależy na tym i zaczyna palić po opuszczeniu budynku szkoły,
  • W gimnazjum dostajesz w ciry za coś konkretnego, wśród podstawówkersów za to, że nie wiesz za co,
  • Gimnazjalistki noszą na sobie 2 kilogramy tapety, zaś uczennice szkół podstawowych 3 kilogramy tapety,
  • Statystyczny gimnazjalista używa średnio jednego przekleństwa na minutę. Statystyczny podstawówkers robi to minimalnie raz na zdanie.

Przypisy

  1. Ma nadzieję, że wrobi belfra na poczęstowanie uczniów kartkówką
  2. Lub nie nosi zegarka bo ma iPhone'a.
  3. Tłumaczenie: Poklikasz?! Masz Facebooka?! Bo ja mam!
  4. Pierdolić MEN!