NonNews:Polska inteligencja na egzaminach

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

17 kwietnia 2019

Minął właśnie jakże niesamowicie przeżyty przez Polską młodzież, naszą jedyną nadzieję, przyszłość narodu Polskiego okres, a mianowicie egzaminy - najpierw gimnazjalny, następnie ósmoklasisty. Redakcja NonNews postanowiła przybliżyć wam trochę ten temat.

Egzamin gimnazjalny

10 kwietnia gimnazjaliści pisali część humanistyczną egzaminu, a mianowicie sprawdzali swoją wiedzę z historii, wiedzy o społeczeństwie oraz z zakresu znajomości języka Polskiego, w którym to ujrzeć można było prawdziwe klasyki Polskiej literatury. Pod szczególnym zachwytem byli uczniowie, gdy spostrzegli na egzaminie jakże wspaniałą, emocjonalną i wzruszającą fraszkę autorstwa Jana Sztaudyngera pt. Skargi zmiętego, która brzmiała następująco:

ŻYCIE MNIE MNIE

To było coś pięknego! Drugiego dnia uczniowie mieli chwilę odpoczynku i relaksu z królową nauk - Matematyką! Oraz jej rezolutnym pomagierem: Chemią! Chcieliśmy przeprowadzić wywiad z pewnym gimnazjalistą, lecz ten odpowiedział oburzony: To był za niski poziom dla nas - powinni jednak czegoś od nas wymagać. Nasi specjaliści nadal starają się rozszyfrować jego wiadomość.
Ostatni dzień egzaminów zdawał się być równie odprężający co inne dni. Nasi ukochani uczniowie mianowicie pisali egzamin z języka obcego, lecz nie wiadomo czemu tak mały procent podjął się napisania egzaminu z języka niemieckiego. Ósmoklasiści mogli im tylko zazdrościć prostoty ich testów.

Egzamin ósmoklasisty

Poniedziałek, 15 kwietnia 2019 to data, która zostanie zapamiętana przez ósmoklasistów do końca życia. Tego to właśnie dnia rozpoczął się trzydniowy koszmar, piekło w którym dane było przetrwać tylko najbardziej wytrzymałym i odważnym osobnikom. Pierwszego dnia na egzaminie z języka Polskiego tematyką testu był wątek główny mrocznej i tajemniczej historii o młodym, porzuconym, uzależnionym od środków psychoaktywnych chłopcu, który żył swoimi imaginacjami, jakby oddawały one rzeczywistość. Mowa tu rzecz jasna o Małym Księciu. Przed ósmoklasistami postawione zostało także trudne pytanie: Kim jest wynalazca? Czy jest to czynność, rzecz, czy też może wykonawca czynności, to pytanie już zostawiam wam.
Dzień drugi stanowiła część matematyczna, która istotnie zrównała ósmoklasistów z błotem i wlała w nich pełnię swoich nienawistnych pułapek, takich jak na przykład kwestia tego, ile dni ma sierpień, oraz w którym dniu tygodnia urodził się Karol - tego nikt nie wie, a to była zaledwie pierwsza strona. Później było tylko gorzej. Przyszło im liczyć w jakim czasie przejeżdża samochód osobowy agenta specjalnego FBI, a o ile wolniej będzie jechał wóz indyjskiej mafii, lecz w tym zadaniu ósmoklasiści stwierdzili jednogłośnie, że w zbyt szybkim.
Ostatniego dnia nie pozostawiono na naszych biednych uczniach suchej nitki. Minęły zaledwie 3 dni, lecz dla nich, były to wieki. Kiedyś zdawać by się mogło tak proste pytania wprawiały ich w zakłopotanie: Który mamy rok? Jak się nazywam? Czy też pod jakim adresem URL się znajduje Nonsensopedia? Lecz ich wszelkie wątpliwości zostały rozwiane, zaraz po tym, kiedy różowe biurko małej Kate zostało sprzedane, a Brytyjscy imigranci zajęli Polskie góry. Nareszcie, to był koniec - nastała chwila wytchnienia. Jedyne czego mogą od nas teraz żądać ósmoklasiści to współczucia, i życzenia powodzenia na maturze.

Tak oto się zakończyły egzaminy dla gimnazjalistów jak i dla ósmoklasistów. Mamy nadzieję, na to, że Centralna Komisja Egzaminacyjna potraktuje obie grupy na równi ze sobą, a tym samym, dla wyrównania wyników, wyniki ósmoklasistów zostaną zawyżone, dzięki czemu będą oni mieli możliwość dostania się do swoich wymarzonych szkół.

Źródło