NonNews:Równouprawnienie zwierząt i ludzi!? Czemu nie?

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

5 czerwca 2010

Bogusław Ziętek, kandydat na prezydenta Polskiej Partii Pracy popiera równość wszystkich, także równe prawa ludzi i zwierząt. Komary, którym nie przysługuje prawo głosu, bardzo się ucieszyły i oświadczyły, że jeżeli pomysł się przyjmie wszyscy członkowie owadziej społeczności zagłosują na Bogusia w wyborach.

Ludzie są bardzo sceptyczni, co do tego pomysłu. Oburza ich zwłaszcza to, że za zamordowanie komara będzie groziło dożywocie. Packi na muchy już zostały wycofane z obiegu. Konsultant handlowy supermarketu Tesco tłumaczy to tak:

– Wczoraj w nocy, do naszego sklepu, przyszły dwa zamaskowane komary. Myślałem, że to Mietek spod piątki, bo tylko on włożyłby na siebie sandały i białe skarpetki. Ale, kiedy – jak się później okazało – komary podleciały do mnie, zrozumiałem, że, w porównaniu z nimi, Mietuś jest koneserem sztuki. Poza tym nie miały nóg. Przedstawili się jako Eugeniusz Bzyk i Jerzy Męczymorda. Pokazali legitymacje i powiedzieli, że są przedstawicielami Narodowego Komitetu do Spraw Owadów. Zaszantażowali mnie i kazali w tym momencie wycofać packi z obiegu. – Romek nie kryje strachu.

W całej Polsce, dzieją się podobne rzeczy. Komary i bąki napadają na sklepy i powalają ochroniarzy, a później wynoszą całe skrzynki pacek na muchy i inne owady. Bogusław Ziętek skomentował to tak:

– No... mi, huk, psyzko jes, huk, mammm nadzieje, ze komary nie psyjdą do mojegoo, huk, domuu. – pan Bogusław nie udziela wywiadów, lecz przerwał imprezę na swoją cześć i skomentował to powyższym zdaniem.

Pan Zbysław Skoczek – żabi przedstawiciel NKSO – nie chciał z nami rozmawiać.

– Kum, kum. Kum, kum, kum, kum kurwa? – słowa Zbysława wywołały burzę. Jednak tylko inne zwierzęta je zrozumiały, my potrzebowaliśmy tłumacza. Słowa Zbycha były jednoznaczne:

- Spadajcie z mojego domu. Czego chcecie mendy jebane, kurwa?

Okazuje się, że Zbych miał zostać przedstawicielem zwierząt. Podobno miał pojechać do samego Bogusława Ziętka i wytłumaczyć całą sprawę. Koty wstawiają się za panem Zbychem i zostały jego osobistymi ochroniarzami. Psy zbratały się z komarami i razem ze szczurami organizują skoki na supermarkety. Polscy handlarze nie kryją strachu i boją się wychodzić z domu po zmroku. Tylko motyle zachowują względny spokój: – My się ludzi nie boimy. Mamy tylko nadzieję, że nas cała sprawa nie będzie dotyczyć.

Jednak równouprawnienie ludzi i zwierząt ma też swoje plusy. Niektórzy ludzie cieszą się z tej propozycji. No, nareszcie będę mógł robić legalnie dogging nie tylko w miejscach publicznych, ale nawet w ciągu dnia. W końcu psów nikt za to nie goni. – Jan Popielec z Bytowa. Zaś jego kolega dodaje No, u mnie w domu kibla ni mo, to se bede móg wreszcie wyjś na ulicę i se siknąć pod drzewko, bo co, psom wolno, to i nam też bedzie!

Nie można odmówić temu rozumowaniu pewnej logiki. Partia Wolność i Praworządność oburzyła się jednak. Jej przedstawiciel Janusz Korwin-Mikke stwierdził używając charakterystycznej dla niego retoryki: Prawo głosu dla bydła? A po co? Bydło już ma prawo głosu. Mówię o tych, co odsysają zasiłki socjalne z kieszeni uczciwych podatników. Po co nam więcej obory w kraju? Bogusław Ziętek to naprawdę śmieszny orangutan. Tak, orangutan, bo skoro chce równości zwierząt, to nie powinien się obrażać!

Jeden z członków WiP zapytał nas też retorycznie czy nie wiemy, czy w związku z propozycją pana Ziętka, to więzienia zamienią się w ZOO, czy ZOO w więzienia. Niestety, nie byliśmy w stanie udzielić odpowiedzi. Ale to słuszna uwaga, gdyż w projekcie pana Ziętka przewiduje się kary za potrącenie muchy samochodem, ale też kary dla komarów za ugryzienie, które podpadałoby pod pobicie. Może nie starczyć więzień. Inni politycy nie wiedzą, co o tym myśleć. Packi na muchy stały się najlepiej sprzedającymi się przedmiotami na czarnym rynku. Więc bójcie się i omijajcie każdego robaka na swojej drodze - kto wie? Może to terrorysta.

Źródło